Nowe obowiązki
Praca czekała! Nie umiał leżeć, spać lub spokojnie oczekiwać śmierci, gdy wo¬łały nie spełnione obowiązki. Wezwawszy dozorców, polecił im umocnić nową dobudówkę szpitalną, oto¬czywszy ją linami, uwiązanymi do drągów wbitych w ziemię. Przypomniał so¬bie zapasowy łańcuch kotwiczny, starannie pomalowany, uwieszony tymcza¬sem pod domem, na belkach podtrzymujących podłogę. Łańcucha tego polecił użyć również do połączenia przybudówki z barakiem. Służący przynieśli trum¬nę (groteskowe pudło, przerobione z paru skrzynek według wskazówek Shel¬dona) i włożyli weń zwłoki. Sześciu czarnych dźwignęło ją i poniosło ku wy¬brzeżu, za nimi zaś, na plecach siódmego Murzyna, podążał Sheldon z modlitew¬nikiem w ręku. Podczas gdy odczytywał modlitwę za umarłych, czarni spoglądali trwożnie na kłębiące się chmury.